Ceny „szybsze” niż procesory

Rozwój technologi doprowadził do tego, iż komputery bez względu na to czy stacjonarne czy też przenośne, osobiste (laptopy) tracą na wartości znacznie więcej i szybciej niż samochody. Jeśli kupimy laptopa, który w kosztuje cztery tysiące złotych, to po kilku miesiącach użytkowania, nawet jeśli sprzęt ani razu przez ten czas nie ulegnie awarii w komisie dostaniemy za niego od 1500 do maksymalnie 2200zł (w zależności od komisu). Cieszy to na pewno producentów komputerów, oprogramowania i hardware’u, bo dla nich to tylko gwarancja na kolejne zakupione produkty. Jednak dla zwykłych, przeciętnych użytkowników to wydatek od dwóch do czterech tysięcy złotych średnio co dwa- trzy lata. Niby nie dużo i da się odłożyć, natomiast biorąc pod uwagę średnie, krajowe zarobki oraz rosnące ceny choćby na paliwo, to nie jest już tak kolorowo. Niestety nie zapowiada się również, żeby w najbliższym czasie było lepiej, wręcz przeciwnie! Ceny będą nadal rosły bo monopolistą na rynku oprogramowania jest wciąż MICROSOFT, który sporo też stracił w czasie wielkiego kryzysu. Odbić to wszystko więc musi na kieszeniach klientów i producentów komputerów, którzy wykupują pakiety oprogramowania.